Zimowanie ciepłolubnych w gruncie cz.1

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Jest już połowa maja, większość roślin wysadzonych do gruntu w sezonie 2015 już wzięła się do życia. Pora zatem zrobić przegląd tego, co przeżyło zimę.

Tej zimy najchłodniej było w styczniu. Najniższa oficjalnie odnotowana temperatura, na przydomowym termometrze to -19 stopni. Nieoficjalnie, przy gruncie mogła spaść nawet do -22. Pokrywy śnieżnej nie było prawie wcale, roślin też niczym nie okrywałem. Część z nich rośnie na słonecznych stanowiskach, a słońca tej zimy było sporo. Mrozy nie były też długotrwałe i często przychodziły odwilże.
Oto dobowy przegląd temperatur max i min stycznia, odnotowany na oficjalnym termometrze:
styczen

Stan roślin po zimie w dniu 15.05.2016
Hurma amerykańska – Diospyros virginiana
Obie sadzonki przezimowały bez problemu. Ta druga może wygląda gorzej, ale jesienią przypadkiem spotkała się podkaszarką, a do tego zdjęcie jest mniej korzystne.
WP_20160515_11_31_03_Pro

WP_20160515_11_31_26_Pro

Hurma kaukaska – Diospyros lotus
Roślina niestety dość mocno odcierpiała mrozy. Praktycznie cała nadziemna część jak na razie nie daje znaku życia. Widać jedynie jeden zielony pączek u podstawy.
WP_20160515_11_36_01_Pro
WP_20160515_11_35_51_Pro

Figa – Ficus carica
Figi startują praktycznie od poziomu gruntu. Znaku życia nie dają 1 szt. Brown Turkey i 1 szt. no name. Te, które żyją wyglądają tak:
Peretta
WP_20160515_11_32_32_Pro
Napolitana
WP_20160515_11_40_28_Pro
Brown Turkey
WP_20160515_11_40_40_Pro

Granat – Punica granatum
Tutaj niestety nie ma czego pokazać. Zostały suche patyki.WP_20160515_11_40_47_Pro

Ciąg dalszy

Zimowanie ciepłolubnych w gruncie cz.2

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

Jedna myśl na temat “Zimowanie ciepłolubnych w gruncie cz.1”

  1. Jeśli chodzi to hurmę, to osobistych doświadczeń nie mam, natomiast znajomy posiada w gruncie Diospyros kaki – tę hurmę, której duże, pomarańczowe i słodkie owoce zwane kaki można czasami znaleźć w polskich marketach. Ponoć zimuje bez problemu, ale owoce, które rodzi, przypominały mi bardziej tarninę – były wielkości małych śliwek i cierpkie 🙂
    Figę również próbowałem zimować w gruncie w tym roku (pierwszy raz) – niestety nie podołała warunkom pogodowym…
    Natomiast granata przezimowałem z sukcesem już czwarty rok – przed każdą zimą roślinę kopczykuje, dzięki czemu mrozy jej nie straszne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *